Zielony pasaż Stanisławowski. Nowoczesna zapowiada przyjazną przestrzeń miejską nad Trasą Łazienkowską

Reprezentacyjny pasaż miejski zamiast smogu i hałasu samochodów. Działacze Nowoczesnej z Warszawy zapowiadają stworzenie nad Trasą Łazienkowską porośniętej zielenią, przyjaznej dla rodziców z dziećmi i seniorów przestrzeni z kawiarenkami i galeriami wystawowymi. Chcą, żeby ruchliwa arteria została pokryta dachem, na którym powstanie nowe miejsce spotkań dla mieszkańców stolicy. – To inicjatywa, która ma same zalety. Z powodzeniem możemy ją przekuć w rzeczywistość w perspektywie najbliższych czterech lat – mówią.

Zaprezentowana w obecności Pawła Rabieja, kandydata na wiceprezydenta Warszawy z ramienia Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej, wizja architektoniczna zakłada pokrycie dachem Trasy Łazienkowskiej na odcinku od kładki w ciągu ulicy Jazdów do ronda Jazdy Polskiej. W efekcie powstałby pasaż o długości około kilometra i powierzchni 36 tysięcy metrów kwadratowych. – Program Nowoczesnej dla Warszawy nie bez powodu nazwaliśmy „Warszawa z rozmachem”. Będziemy proponować śmiałe i konkretne rozwiązania w każdej dzielnicy, bo Warszawa zasługuje na najlepszej jakości przestrzeń publiczną – mówi Rabiej. Dodaje, że przykrycie Trasy Łazienkowskiej będzie hołdem dla historii Warszawy.

Intencją autorów koncepcji jest odtworzenie historycznej Osi Stanisławowskiej i rozwiązanie szeregu bieżących problemów występujących w tej części miasta. To przede wszystkim zanieczyszczenie powietrza i hałas. – Dostępne analizy wskazują, że każdego dnia przejeżdża tędy ponad 100 tysięcy samochodów. Mieszkańcy okolicznych budynków, pracownicy biur oraz przechodnie wdychają spaliny oraz wystawieni są na negatywne oddziaływanie hałasu, którego normy są w tym miejscu stale przekraczane – mówi Piotr Żabicki, architekt i autor koncepcji pasażu. – Prezentowana przez nas inwestycja rozwiązuje oba te problemy – dodaje.

Z wyliczeń Nowoczesnej oraz wcześniejszych analiz wynika, że ukrycie ruchu samochodowego pod funkcjonalnym dachem pochłonęłoby około 100 milionów złotych. Poniesione koszty z czasem zwróciłyby się w postaci niższych wydatków na ochronę zdrowia, a także w postaci przychodów z czynszu za wynajem przewidzianych w koncepcji lokali handlowych, usługowych i gastronomicznych. – To dobra inwestycja na miarę ambicji Warszawy i jej mieszkańców. Doskonale wpisuje się w światowe standardy, podkreśla charakter naszego miasta jako ważnej europejskiej stolicy i znajduje uzasadnienie czysto ekonomiczne – tłumaczy Anna Auksel-Sekutowicz, szefowa warszawskiego sztabu Nowoczesnej.

Działacze partii, która do jesiennych wyborów samorządowych pójdzie ramię w ramię z obecnie rządzącą stolicą Platformą Obywatelską, zapewniają, że cały proces inwestycyjny może zostać zamknięty w ciągu czterech lat. – Istotnym elementem realizacji projektów infrastrukturalnych o tej skali i rozmachu jest wola oraz sprawność samorządowców. W tym przypadku jesteśmy przekonani, że ani jednego, ani drugiego nie zabraknie, bo projekt służy mieszkańcom i trudno o rozwiązanie, które byłoby równie niekontrowersyjne – mówi Sławomir Potapowicz, przewodniczący Nowoczesnej w Warszawie. – Jestem przekonany, że zaprezentowaną przez nas wizję Pasażu Stanisławowskiego poprą lokalni politycy od prawa do lewa – dodaje.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2018 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?