Zaplanujmy Śródmieście Południowe z głową!

Awantura wokół Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Śródmieścia Południowego nikomu nie służy. Dokument jest niezbędny, ale nie może powstawać pod wpływem nacisków ze strony deweloperów i dzikich reprywatyzatorów – podkreślają lokalni działacze Nowoczesnej. Wysokiej zabudowie w tej części miasta mówią „tak”, jednak 170-metrowej wieży planowanej wspólnie przez warszawską kurię i prywatnego inwestora u zbiegu ulic Nowogrodzkiej i Emilii Plater zdecydowanie się sprzeciwiają.

– Plan w tej części Warszawy musi koncentrować się przede wszystkim na utrzymaniu zabytkowej tkanki miasta i jej XIX-wiecznej zabudowy. Obszar ten wymaga rewitalizacji i zadbania o wspólną przestrzeń, pod okiem konserwatora zabytków – mówi Paweł Rabiej, kandydat Nowoczesnej na prezydenta Warszawy. – Oczekujemy, że władze miasta zrozumieją, czym jest zrównoważone planowanie, uwzględniające jednocześnie dziedzictwo historyczne, interesy mieszkańców i wyzwania przyszłości – dodaje. Działacze Nowoczesnej chcą by w ścisłym centrum Warszawy powstawały kolejne wysokościowce, ale ich miejsce widzą wyłącznie przy głównych arteriach. Nie zgadzają się, by tego typu obiekty przenikały wewnątrz kwartałów zwartej zabudowy mieszkaniowej z wąskimi dojazdami nieprzygotowanymi na przyjęcie większej liczby samochodów. W tym kontekście krytykują plany wzniesienia 170-metrowego wieżowca Roma Tower. – Ten budynek nie może tu powstać. To miejsce na zupełnie inny projekt, który będzie dostosowany gabarytami do sąsiedniej zabudowy – mówi Rafał Urzędowski z zarządu śródmiejskich struktur Nowoczesnej. Ocenia, że realizacja obecnych planów inwestorów oznaczałaby szkodliwą ingerencję w historyczną tkankę miejską i paraliż komunikacyjny najbliższej okolicy. Argumentuje też, że prace przy głębokim posadowieniu wysokościowca będą niebezpieczne dla zabytkowych budynków w sąsiedztwie oraz poziomu wód gruntowych, co z kolei może zagrozić okolicznej zieleni.

Przedstawiciele partii liczą, że na ocenę tej kontrowersyjnej inwestycji nie wpłynie to, kto jest inwestorem. – To, że za tym projektem stoi kuria warszawska, nie powinno mieć dla władz miasta najmniejszego znaczenia. Przestrzegam Hannę Gronkiewicz-Waltz przed traktowaniem tej inwestycji preferencyjnie ze względu na powiązania z kościołem – mówi Paweł Rabiej. – Będzie to równie niestosowne jak tworzenie planu zagospodarowania przestrzennego pod potrzeby dzikiej reprywatyzacji – tłumaczy. Przypomina jednocześnie, że miasto odzyskało ostatnio dwie działki przy Siennej 29 i Chmielnej 70. Jego zdaniem to tymi terenami w przyszłości powinni zainteresować się inwestorzy, którzy dziś zabiegają o możliwość wzniesienia przeskalowanego wieżowca wśród zabytkowych kamienic. Przedstawiciele partii Ryszarda Petru są również przeciwni lokalizacji nowego wysokościowca na działce po Gimnazjum nr 43 przy ul. Emilii Plater. Zwracają uwagę, że to jeden z nielicznych w tym rejonie terenów zadrzewionych. Dlatego – ich zdaniem – powinien zostać przeznaczony na miejską inwestycję kulturalną, która integrowałaby mieszkańców.

Pomimo licznych uwag do obecnego kształtu projektu Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Śródmieścia Południowego, Nowoczesna chce, by plan jak najszybciej został uchwalony. – Sprzeciwiamy się politycznemu awanturnictwu, jakie uprawia Jan Śpiewak. Zablokowanie planu spowoduje, że wciąż będą wydawane uznaniowe i często szkodliwe decyzje o warunkach zabudowy – mówi Rabiej. – Plan musi powstać, ale trzeba go przygotować z głową – postuluje kandydat Nowoczesnej na prezydenta Warszawy. Działacze partii oczekują, że dokument zostanie uchwalony z uwzględnieniem zgłaszanych poprawek.

Czytaj w Gazecie Wyborczej >>

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2017 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?