Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy zaprezentował w niedzielę projekt utworzenia 19. dzielnicy Warszawy. Przygotował projekt nowelizacji ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy, zgodnie z którym na terenie obejmującym 800 ha (od granicy północnej do granicy południowej wzdłuż Wisły) powstać miałaby nowa stołeczna dzielnica. „To będzie największy obszar smart city w Europie, największy obszar innowacji w Europie, obszar najniższych podatków, taka specjalna strefa, gdzie będą najniższe podatki dla innowacji w tej części Europy” – mówił Jaki.

Rabiej, odnosząc się do tych planów, powiedział na konferencji prasowej, że są one „śmieszne i nie zasługują na poważne traktowanie”. „Są po prostu absurdalne, to jest czysty plan PR-owy. Warszawa zasługuje na poważną dyskusję o poważnych rozwiązaniach, a nie na takie PR-owe sztuki” – dodał.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na wiceprezydenta stolicy zaznaczył, że innowacyjności „nie da się zadekretować”. „Takie miejsca innowacyjne powstały dlatego, że istniały po prostu dobre warunki do rozwoju przedsiębiorczości. Są tam rządy prawa, szanuje się tam różnorodność, różne idee i pomysły, ludzie ściągają swoje firmy. W Polsce mamy w tej chwili problem z praworządnością, więc każdy inwestor dwa razy się zastanowi i zapyta, czy to jest na pewno stabilny kraj pod względem prawnym, więc rząd się powinien tym zająć i tutaj jakieś ustawy wprowadzić, a nie proponować specustawy” – wskazał Rabiej.

Dodał, że Patryk Jaki „nie szanuje różnorodności”, a bez tego – jak mówił – „nie ma rozwoju, nie ma innowacyjności”. „Nic tutaj sztucznie wprowadzić się nie da. Pomysł na taką superdzielnicę jest absurdalny, także dlatego że Warszawa nie potrzebuje żadnej superdzielnicy, żadnej, pisiewiczówki, czy misiewiczówki, tylko potrzebuje, żeby każda dzielnica w Warszawie rozwijała innowacyjność, żeby wszędzie powstawały firmy, powstawały innowacyjne biznesy” – podkreślił Rabiej. Zaznaczył, że jest to pomysł „niesprawiedliwy, na Warszawę niesprawiedliwą, a nie na Warszawę dla wszystkich”.

W jego ocenie pomysł na 19. dzielnicę stolicy jest też „palcem po wodzie pisany”, dlatego że nad Wisłą są tereny zalewowe i zdaniem Rabieja „powinny pozostać terenami jak najbardziej dzikimi, bo jest to „wielkie bogactw, że tutaj mamy te tereny ochronne dla natury, są tutaj dzikie plaże, mało, które miasto może się tym poszczycić”.

Przewodniczący warszawskiej Nowoczesnej Sławomir Potapowicz zwrócił także uwagę, że Lech Kaczyński, jako prezydent Warszawy, „proponował Warszawski Park Technologiczny na Łuku Siekierkowskim i efekt tych prac widzimy – krótko mówiąc Warszawskiego Parku Technologicznego nie ma, w związku z tym uważamy, że tak jak w przypadku ówczesnych planów Prawa i Sprawiedliwości, tak będzie też w przypadku pana Jakiego. Jest to po prostu jedna wielka fatamorgana, politykamirażu, która nie niesie za sobą żadnych konkretnych rozwiązań”.

źródło: Gazeta Prawna