Pigułka „dzień po”? Tutaj jej nie kupisz

Dwie apteki na warszawskim Ursynowie odmawiają sprzedaży pigułki „dzień po”. Farmaceuci
z ulicy Polinezyjskiej 8/10 i ulicy Puławskiej 392 powołują się na „klauzulę sumienia”, która obejmuje wyłącznie lekarzy. – To niezgodne z obowiązującym prawem – mówią działacze ursynowskiej Nowoczesnej, którzy zbadali dostępność leku w dzielnicy.

Do sprawdzenia dostępności pigułki „dzień po” członków ursynowskiej Nowoczesnej skłoniły kontrowersje związane z wprowadzeniem tego typu farmaceutyków na listę leków wydawanych na receptę. – O bezsensowności tego rozwiązania powiedziano już wszystko. Na fali toczących się
w ostatnich tygodniach dyskusji postanowiliśmy sprawdzić, jak w rzeczywistości wygląda dostępność antykoncepcji awaryjnej
– mówi pomysłodawca akcji Ireneusz Trąbiński.

Działacze Nowoczesnej odwiedzili wszystkie apteki, które udało im się namierzyć na Ursynowie.
– Okazuje się, że z dostępnością pigułki w naszej dzielnicy nie ma większego problemu – podsumowuje Karolina Zdrodowska, przewodnicząca ursynowskich struktur partii. Osoby biorące udział
w eksperymencie tylko w dwóch aptekach spotkały się z odmową wydania lub sprowadzenia leku. W obu przypadkach farmaceuci powołali się na „klauzulę sumienia”, która – zgodnie z przepisami
– przysługuje tylko lekarzom. Według Rzecznika Praw Obywatelskich takie praktyki są niezgodne
z prawem i mogą prowadzić do ograniczenia praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych. Podobne stanowisko prezentuje Główny Inspektorat Farmaceutyczny.

Organizatorzy akcji odwiedzili łącznie 52 apteki. W większości z nich (39) pigułka „dzień po” była dostępna od ręki. W części aptek (11) preparat był niedostępny, lecz pracownicy zadeklarowali możliwość jego sprowadzenia w ciągu kilku godzin.

Farmaceuci twierdzą, że zapotrzebowanie na antykoncepcję awaryjną jest niewielkie. Miesięcznie apteki sprzedają od jednego do trzech opakowań leku. – To dowodzi, że pigułka „dzień po”, wbrew opiniom rozpowszechnianym przez jej zagorzałych przeciwników, stosowana jest zgodnie z jej przeznaczeniem – ocenia pomysłodawca akcji.

Działacze Nowoczesnej postanowili rozszerzyć swój eksperyment na całą Warszawę. Zapowiadają, że na początku lipca zaprezentują listę wszystkich aptek w mieście, których pracownicy powołują się na „klauzulę sumienia”.

Czytaj w Gazecie Wyborczej >>

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2019 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?