Paweł Rabiej i Ewa Lieder o #LexSzyszko: To masakra piłą mechaniczną!

– Mamy do czynienia z rzezią drzew. Od kilku dni w całej Polsce słychać ryk pił mechanicznych – powiedział podczas konferencji prasowej w Parku Świętokrzyskim w Warszawie Paweł Rabiej, członek zarządu Nowoczesnej.  Z posłanką Ewą Lieder kolejny raz zwrócili uwagę na dramatyczne i nieodwracalne konsekwencje Lex Szyszko, czyli ustawy pozwalającej na nieograniczoną wycinkę drzew, czego przykłady widoczne są w całym kraju.  W wielu miejscach parki, skwery, a także inne zadrzewione tereny zmieniły się karczowiska.

– Szyszko już zasłonił Polskę ekranami, kosztowało to państwo miliard złotych. Teraz wprowadził wycinkę drzew, nie w interesie ludzi, ale w interesie deweloperów, którzy w miastach polują na najlepsze działki – wyjaśnił Paweł Rabiej.  Ciekawe, kto skorzystał na tym procederze, jakie działki zostały ogołocone z drzew? Nie należało oddawać właścicielom działek w centrum, tu w Parku Świętokrzyskim też są działki prywatne, każdy może  wyciąć co chce. To jest ustawa napisana pod lobbystów. Pojawia się pytanie: w czyim interesie działał minister Szyszko? Kto i ile na tym zyskał? Ile działek zostanie pozbawionych drzew, a później trafi do deweloperów? – pytał Paweł Rabiej i ocenił, że to co dzieje się w stolicy to „warszawska masakra piłą mechaniczną”. W związku z tym zaapelował do Rady Miasta o wprowadzenie ograniczeń dotyczących wycinki drzew, a do mieszkańców o czujność i wrażliwość.

– Wcześniejsze przepisy dotyczące wycinki drzew były zbyt drastyczne. Konsultujemy się w tej chwili z wieloma organizacjami i zrobimy wszystko, żeby te obowiązujące teraz fatalne dla polskiej przyrody przepisy zmienić. – zapewniła Ewa Lieder i przypomniała, że drzewa to nie tylko ozdoby. – Jedno duże drzewo to w  skali roku 560 kg dwutlenku węgla w atmosferze mniej, 600 litrów zachowanej wody. To bardzo wiele dla kraju takiego jak Polska, gdzie często jest susza. Jedno duże drzewo pochłania rocznie 5,5 kg zanieczyszczeń. Drzewo to wartość. Szczególnie gdy dusi nas smog – mówiła Ewa Lider.

– Szanujemy prawo własności, ale środowisko naturalne jest równie ważne. Trzeba poszukać rozwiązań, które pogodzą te dwie kwestie. I jest to możliwe, ale potrzeba jest dyskusja. A w przypadku tej ustawy dyskusji nie było. Przypominam,  że została uchwalona w czasie obrad „Sejmu kolumnowego”, podczas  nielegalnego posiedzenia. Podobnie jak budżet państwa.  – przypomniała parlamentarzystka Nowoczesnej.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2017 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?