Naciągana rewolucja Jakiego!

Przedstawione przez Patryka Jakiego propozycje na „Przyjazny Urząd” nie są rewolucyjne. – To raczej kosmetyczne zmiany, które są już realizowane, bądź nie mają większego wpływu na stworzenie urzędu, który będzie naprawdę przyjazny dla mieszkańca – twierdzi Sławomir Potapowicz, przewodniczący regionu warszawskiego Nowoczesnej. – To czego potrzebuje Warszawa, to więcej profesjonalizmu i kompetencji urzędników, a nie znajomych pseudourzędników wyciągniętych z kieszeni Patryka Jakiego – dodaje Anna Auksel-Sekutowicz z warszawskiego zarządu Nowoczesnej.

Jednym z postulatów Patryka Jakiego jest wydłużenie czasu pracy. – To postulat słuszny, ale zmiany te są już wprowadzane w Warszawie – twierdzi Anna Auksel-Sekutowicz. – Mieszkam na Białołęce. W naszym urzędzie w poniedziałki i czwartki urząd dzielnicy otwarty jest do godziny 19:00. To, co prawda, program pilotażowy, ale trudno uznać, że kandydat prawicy wymyślił coś nowego.  Od Jakiego oczekiwałabym prawdziwej oferty, związanej choćby z dostępnością do informacji o bieżącej działalności samorządu. Tu wciąż jeszcze jest wiele do zrobienia.

Auksel-Sekutowicz przypomina, że w programie Nowoczesnej znajdują się m.in. takie propozycje jak chociażby: wprowadzenie budżetu zadaniowego, dzięki któremu mieszkańcy będą mogli w łatwy sposób dowiedzieć się o wydatkach miasta czy ujednolicenie i uproszczenie stron internetowych miasta oraz dzielnic, a także upublicznienie informacji o strukturze zatrudnienia pracowników. – Warszawa potrzebuje też zintegrowanej aplikacji do zgłaszania aktualnych potrzeb i problemów występujących w dzielnicach. To czego dziś też brakuje, to prezentacji uchwał miasta oraz dzielnic w ujęciu tematycznym w BIP, co umożliwiłoby mieszkańcom łatwe odszukanie interesujących ich treści. – mówi Auksel-Sekutowicz. Zauważa również, że konieczne jest wprowadzenie transparentności oświadczeń majątkowych urzędników pracujących w wydziałach zajmujących się decyzjami reprywatyzacyjnymi.

– To tylko niektóre z propozycji, jakie przedstawiliśmy w październiku ubiegłego roku, prezentując program „Warszawa z rozmachem” – dodaje Sławomir Potapowicz. – Ich realizacja da rzeczywistą zmianę i sprawi, że urząd będzie przyjazny.

W trakcie konferencji Patryk Jaki mówił o układach w urzędach i kilkakrotnie powtórzył, że jego pierwsze decyzje będą dotyczyły awansów. –  Jestem skłonna w to uwierzyć – mówi Anna Auksel-Sekutowicz. – Patrząc na rozbudowaną rodziną i przyjaciółmi Jakiego sieć urzędniczą w Opolu nie mam żadnych wątpliwości, jakimi kryteriami będzie kierował się przy awansach i obsadzie stanowisk w Warszawie kandydat PiS-u.

– Warto w tym miejscu zapytać o rolę pana Marcina Rola, bliskiego współpracownika pana ministra. – mówi Potapowicz. – Pan Marcin Rol zaczynał karierę jako asystent Patryka Jakiego, by chwilę potem zostać wiceprezydentem Opola. A przypominam, że nie posiadał nawet odpowiedniego stażu pracy do zajmowania tego stanowiska. Można więc zadać pytanie, czy o karierze w warszawskim samorządzie mają decydować kompetencje czy znajomość z panem Jakim?

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2018 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?