Igrzyska dopiero się zaczną – wywiad z Pawłem Rabiejem

Łukasz Pawłowski: Tuż po wyborach były momenty, kiedy sondaże dawały Nowoczesnej nawet 30 proc. poparcia. Państwa partia od dawna już takich wyników nie notuje, a niekiedy łącznie z PO uzyskuje niższy wynik niż PiS. Wyborcy się rozczarowali?

Paweł Rabiej: Wiele osób pokładało w nas nadzieję w kampanii wyborczej, ale bało się na nas głosować, bo uznawało, że nie uda nam się wejść do parlamentu i będzie to głos stracony. Po wyborach dostaliśmy dużą premię ze względu na świeżość i dobre przygotowanie merytoryczne posłów. Ten efekt świeżości w sposób naturalny musiał jednak częściowo przeminąć. Spodziewaliśmy się tego.

Część komentatorów twierdzi, że opozycja powinna się zjednoczyć do czasu odsunięcia od władzy PiS-u. Podczas marszu opozycji 7 maja Ryszard Petru zapowiadał stworzenie wspólnych list wyborczych. Na podziały ma przyjść czas dopiero po kolejnych wyborach. Czy pan się zgadza z takim podejściem?

Co do kierunku tak. Z naszych badań i rozmów z wyborcami wynika, że ludzie domagają się pokoju społecznego oraz zjednoczenia opozycji w celu pokonania PiS-u. Skoro takie są oczekiwania, Ryszard Petru postanowił na nie odpowiedzieć, trochę ku zaskoczeniu innych uczestników tej demonstracji.

więcej na Kultura Liberalna

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2019 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?